Zwiedzamy Holandię: Kampen

Atrakcje turystyczne

Kampen, fot. Marc Venema / Shutterstock.com

Miasto cygar, protestantów i… początków hemodializy

Przez kilkaset lat było jednym z najbogatszych miast tej części Holandii, a pod koniec XIX w. produkowano tu półtora miliona cygar tygodniowo. To w tutejszym szpitalu dokonano pierwszych skutecznych hemodializ i to tutaj urodził się znany piłkarz Jaap Stam. Kampen to miasto o wielu twarzach: architektoniczna perełka, chrześcijański bastion i „Rotterdam średniowiecza”.

Kto z Hagi czy Amsterdamu uda się w niedzielne popołudnie do Kampen poczuje się jakby znalazł się w innym kraju. Zamiast licznych coffeeshopów, otwartych sklepów i multikulturowej atmosfery natknąć się tu można na wielodzietne rodziny wracające z kościołów: ojcowie w ciemnych garniturach, matki w długich sukniach, posłuszne dzieci spacerujące spokojnie za nimi. Zamiast zgiełku metropolii – cisza prowincjonalnego miasteczka. Zamiast ducha liberalnej, rozpasanej Holandii – tradycyjna, protestancka społeczność, żyjąca jakby czas zatrzymał się tu wiele lat temu.

Ratusz w Kampen, fot. Łukasz Koterba


W niedzielę do kościoła, nie do sklepu

Kampen, położone kilkanaście kilometrów na zachód od Zwolle, leży w holenderskim „Pasie Biblijnym” (Bijbelgordel), czyli terenie ciągnącym się od zelandzkich wysepek na południowym zachodzie kraju po prowincję Overijssel i część Geldrii. W miejscowościach tworzących „Pas Biblijny” nadal mieszka wielu konserwatywnych, tradycyjnych protestantów, regularnie chodzących do kościoła i godzinami studiujących Biblię.

Przekłada się to na wybory polityczne. W wyborach samorządowych z 2014 r. pierwsze trzy miejsca zajęły w Kampen partie chrześcijańskie. W liczącej 31 członków radzie miejskiej po 6 mandatów uzyskały chadecka CDA oraz Unia Chrześcijańska ChristenUnie. Są to w miarę umiarkowane ugrupowania, ale do rady miasta gminy swoich przedstawicieli (pięciu) wprowadziła również arcykonserwatywna partia SGP.

Co szósty mieszkaniec Kampen zagłosował więc na ugrupowanie domagające się wprowadzenia chrześcijańskiej teokracji, oparcia prawa o słowo boże i (jeszcze do niedawna) wykluczenia kobiet ze sprawowania jakichkolwiek funkcji kierowniczych. W skali kraju SGP cieszy się około 1,5-procentowym poparciem, a w Kampen – 16-procentowym!

Do 2012 r. przy placu Koornmarkt znajdował się Protestancki Uniwersytet Teologiczny (Protestantse Theologische Universiteit PThU) – jedna z trzech tego typu uczelni w całej Holandii. Dwa lata temu zdecydowano o zamknięciu oddziałów w Kampen, Utrechcie i Lejdzie, a kształcenie teologów przejęły uniwersytety w Groningen i Amsterdamie (Vrije Universiteit).

W związku z dominacją chrześcijańskich tradycjonalistów inaczej niż w wielu innych holenderskich miastach handel w niedzielę jest tu ograniczony do minimum. Podejmowane od czasu do czasu próby przeforsowania zmian w lokalnym prawie, tak aby czasem sklepy były otwarte również w niedzielę, kończą się zazwyczaj politycznymi awanturami. W marcu 2014 r. ze względu na odbywającą się co trzy lata imprezę Sail Kampen radni w końcu się ugięli i część sklepów mogła być w niedzielę otwarta. To jednak wyjątek. W większość niedziel na ulicach panuje tu spokojna atmosfera.

fot. Shutterstock


Kościoły, bramy i domki

W Kampen nie brakuje kościołów. Olbrzymia gotycka bazylika, kościół Bovenkerk – nazywany również kościołem św. Mikołaja – dominuje nad krajobrazem miasta. Pierwszy kościół stał w tym miejscu już w XII wieku, a trwająca setki lat budowa obecnego kościoła zakończyła się pod koniec XV wieku. Obecnie stojąca przy spokojnym placyku Muntplein świątynia mieści 1,250 miejsc siedzących i słynie z barokowych organów.

Innymi ważnymi kościołami w Kampen są m.in. katolicki Buitenkerk z dziejami sięgającymi XIV w., kościół Broederkerk przylegający do dawnego klasztoru franciszkanów (dziś mieści się tu muzeum ikon) czy klasycystyczny dziewiętnastowieczny Burgwalkerk. Kościół ten stoi przy kanale Burgwel, będącym swego rodzaju fosą, oddzielającą stare historyczne centrum od reszty miasta.

Kto bowiem spojrzy na plan Kampen, ten zauważy, że stare historyczne centrum – z większością zabytków, starych budynków i kawiarń – stanowi jedynie malutką cząstkę współczesnego miasta i gminy. Turyści, których do Kampen nie przyjeżdża zbyt wielu, ograniczają się najczęściej właśnie do ścisłego centrum leżącego pomiędzy dawnymi murami miejskimi i kanałem Burgwal z jednej strony a rzeką IJssel z drugiej. Reszta Kampen nie różni się wiele od dzielnic mieszkalnych innych holenderskich miast: szeregowe domki, place zabaw, tu i ówdzie trochę zieleni czy kanał.

„Nowoczesne” Kampen od historycznego oddziela linia dawnych murów miejskich, po których dziś pozostały jedynie trzy stare bramy miejskie, zbudowane w XIV-XV wieku. Wymówienie ich nazw to dla obcokrajowca niezłe wyzwanie: Koornmarktspoort, Broederpoort i Cellebroederspoort.

fot. Shutterstock


Architektoniczne perełki

Jednym z najpiękniejszych budynków w całym mieście jest niewątpliwie dawny ratusz (Stadhuis), stojący w samym sercu miasta, przy ulicy Oudestraat. Niewielki budynek z pięknie zdobioną fasadą zbudowano w XIV wieku. W połowie XVI wieku w późnogotyckim gmachu wybuchł pożar; ratusz następnie odbudowano w bardziej renesansowym stylu.

Budynek znajduje się wśród 100 najważniejszych holenderskich zabytków listy UNESCO. Od 2009 r. mieści się w nim muzeum miejskie Stedelijk Museum. Urząd miejski przeniesiono do budynku przy placu Burgermeester Berghuisplein, znajdującym się poza starym centrum, tuż przy wielkim parku Het Groene Hart (Zielone Serce).

Obok ratusza stoi wieża De Nieuwe Toren. Wbrew nazwie nie jest wcale taka nowa, bo postawiono ją w połowie XVII wieku w miejscu, gdzie niegdyś stała kaplica. Na szczycie wieży znajduje się carillon – zespół dzwonków wybijających co pewien czas melodię, stały element folkloru wielu holenderskich i flamandzkich miast.

Placyk przy którym stoi ratusz, De Nieuwe Toren i jeszcze kilka innych starych budynków z bogato zdobionymi fasadami jest jednym z najpiękniejszych miejsc w mieście. Z jednej strony od razu widzi się tu dawne bogactwo wpływowego Kampen, z drugiej strony króluje tu spokojna atmosfera niewielkiego miasteczka.

Nieuwe Toren, fot. Łukasz Koterba


Gdańsk, handel i statki

Kampen to nie tylko stare kościoły i piękne budynki. Już od najdawniejszych czasów miasto było ważnym ośrodkiem handlowym i gospodarczym. Nazwa „Kampen” w oficjalnych dokumentach pojawiła się po raz pierwszy w 1227 roku i już niewiele później dysponujące własną flotą miasto było na tyle silne, że niektórzy historycy mówiąc o Kampen z tego okresu używają dziś określenia „Rotterdam średniowiecza”.

Mieszkańcy Kampen handlowali m.in. z Francuzami i Anglikami, a ich statki dopływały również do portów Morza Bałtyckiego. W połowie XV wieku miasto przystąpiło do Hanzy, związku miast handlowych – głównie nadmorskich – z Europy Północnej (do Hanzy należały też polskie miasta, m.in. Gdańsk, Kołobrzeg i Szczecin). Kampen leżało na trasie popularnego szlaku, łączącego Ren i jego odnogę IJssel z Zuiderzee, zatoką Morza Północnego. Od zbudowania tamy Afsluitdijk w 1932 r. zatoka Zuiderzee przeszła do historii i zamieniła się w jezioro IJsselmeer.

Kampen profitowało również z żyznych gleb, w jakie bogate jest ujście rzeki IJssel. W XIV wieku miasto przejęło od biskupa Utrechtu wyspę Kampereiland. Dochody z bogatych plonów z tej wyspy przez lata zasilały miejską kasę. Wojna holendersko-francuska rozpoczęta w 1672 r. oraz coraz gorsze warunki do żeglugi po IJssel przyczyniły się jednak później do znacznego spadku znaczenia Kampen jako ośrodka handlowego.

Dziś rzeka IJssel oddziela starą część miasta od wioski IJsselmuiden, będącej częścią gminy Kampen. To właśnie po drugiej stronie IJssel znajduje się dworzec kolejowy łączący Kampen ze Zwolle. Z dworca do centrum nie jest daleko, wystarczy przejść mostem Stadsburg, minąć przycumowane do brzegu jachty i żaglówki i już jesteśmy u bram historycznego centrum. Daleko od centrum, na południu miasta, w 2012 r. otwarto drugi dworzec (Kampen Zuid) łączący miasto m.in. z Lelystad i Amsterdamem.



Cygara, nerki i Jaap Stam

Po okresie marazmu w XVIII wieku ratunkiem dla miasta okazał się przemysł, szczególnie tytoniowy. Niskie podatki przyciągały producentów cygar do miasta już od 1815 roku. Kilkadziesiąt lat później, około 1880 roku prawie połowa dorosłych mieszkańców pracowała właśnie w branży tytoniowej! Każdego tygodnia w niewielkim Kampen produkowano półtora miliona cygar.

Początkowo działały tu głównie małe firmy tytoniowe, ale wkrótce produkcję rozpoczął tu również niemiecki przedsiębiorca z Bremy, Johann Lehmkuhl. W mieście nie było jednak miejsca na budowę wielkiej fabryki, wobec czego większość produkcji odbywała się… w domach robotników.

Kiedy tego zakazano, większość producentów cygar opuściła miasto. Również kryzys lat trzydziestych i rosnąca popularność papierosów (wypierających cygara) odebrały tu swoją rolę. Mimo wszystko w Kampen nadal działa fabryka cygar o wdzięcznej nazwie de Olifant (Słoń).

Cygara nie kojarzą się ze zdrowym trybem życia, ale Kampen może się pochwalić i inną, „zdrowszą” opowieścią. To właśnie w tutejszym szpitalu Willem Kolff, urodzony w 1911 r. w Lejdzie holenderski lekarz, przeprowadził w trakcie drugiej wojny światowej pierwsze skuteczne hemodializy. Dla osób z niewydolnością nerek oznaczało to przełom – warto więc pamiętać, że zaczęło się od niejakiego Kolffa w szpitalu Stichting Engelenberg w niewielkim Kampen. Sam Kolff w mieście długo nie pracował, ponieważ w 1950 r. wyemigrował do USA, gdzie zmarł w 2009 r. Willem Kloff jest honorowym obywatelem miasta Kampen.

Z miastem związane są i inne słynne osoby. Dla każdego coś miłego: to tutaj urodził się piłkarz Jaap Stam, świetny obrońca występujący niegdyś w barwach m.in. MU, Lazio i AC Milanu; i to tutaj większą część życia spędził Hendrick Avercamp, głuchoniemy siedemnastowieczny malarz, znany głównie z zimowych krajobrazów pełnych lodowisk i łyżwiarzy. W Kampen mieszkali też m.in. Aleid Wolfsen (polityk, m.in. burmistrz Utrechtu), Sybren Polet (pisarz i poeta) oraz Willem G. van Maanen (dziennikarz i pisarz).

Trudno im się dziwić: liczące nieco ponad 34,000 mieszkańców miasteczko bogatą historię, piękne historyczne centrum i swój niepowtarzalny urok.


10.11.2014 Łukasz Koterba, Niedziela.NL, aktualizacja 24.10.2020


KAMPEN W SKRÓCIE

Liczba mieszkańców gminy Kampen: 53,779 (stan na 2019 r.)

Liczba mieszkańców miasta Kampen: 36.755 (stan na 2020 r.)

Powierzchnia (całej gminy): 162 km2

Powierzchnia (miasta Kampen): 11,39 km2

Prowincja: Overijssel

Burmistrz: od 2009 r. Bort Koelewijn (Unia Chrześcijańska, CU)

Komentarze 

 
-2 #2 Sylwia 2015-03-30 17:13
gdzie pracujecie w Kampen? z jakiego biura sa miejsca?
Cytować
 
 
+4 #1 Enka 2014-11-11 10:16
Bardzo ciekawy artykuł. Taka mala uwaga - nie pisze sie "półtorej miliona ", a "półtora miliona".
Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Życie w Holandii

News image

ŻYCIE W HOLANDII: Jak zmienić ubezpieczenie zdrowotne? „Można zaoszczędzić nawet 500 euro”

Warto sprawdzić, czy podstawowe ubezpieczenie zdrowotne, które posiadasz odpowiada Twoim potrzebom. ...

News image

Życie w Holandii: Zasiłek rodzinny w Holandii

Czy przysługuje mi zasiłek rodzinny?Państwo rekompensuje częściowo koszty utrzymania i wychowania dz...

Więcej w: Życie w Holandii

Atrakcje turystyczne

News image

Noord-Holland, Alkmaar - stolica serów, Alkmaarse Kaasmarkt

Jeśli Holandia jest krajem sera, Alkmaar z pewnością można uznać za jego stolicą. Kraj zasłynął z pr...

News image

Binnenhof - Serce holenderskiej polityki w centrum Hagi

To właśnie tu, od wieków omawia się najważniejsze sprawy państwowe i podejmuje kluczowe decyzje poli...

Więcej w: Atrakcje turystyczne

Muzea

News image

Zuid-Holland, Den Haag - Museon

Celem muzeum jest edukacja poprzez pokazanie relacji człowieka do natury i kultury. Do stałych pozyc...

News image

Utrecht, Dziecięce Nijntje Muzeum

Dzieci muszą mieć miejsce i czas, aby właściwie rozwijać swoją ciekawość. Powinny też być w stanie b...

Więcej w: Muzea