Ciepłe myśli na holenderską niedzielę: Automatyczne defibrylatory zewnętrzne na (prawie) każdym rogu ulicy (cz.223)

Ciepłe myśli

Fot. Shutterstock, Inc.

Ciepłe myśli na holenderską niedzielę, czyli cykliczne spotkania przy porannej kawie

Agnieszka Steur

Automatyczne defibrylatory zewnętrzne na (prawie) każdym rogu ulicy

W ubiegłym tygodniu podczas popołudniowego spaceru zobaczyłam na ścianie jednego z budynków charakterystyczną zieloną skrzyneczkę. Widniały na niej litery AED i serce z błyskawicą. Natychmiast pomyślałam, że opisanie tego, czym jest ta skrzyneczka i wiele jej podobnych w całej Holandii, jest dobrym (i ważnym) tematem do naszej niedzielnej kawy.

Zacznijmy od początku. Co oznacza AED? AED jest skrótem od Automatische Externe Defibrillator i oznacza automatyczny defibrylator zewnętrzny. Jest to przenośne urządzenie, które może przywrócić rytm serca w przypadku zatrzymania jego akcji. Odbywa się to poprzez wstrząs elektryczny.

Co ciekawe, gdy mówimy o zatrzymaniu akcji serca (w języku polskim częściej nazywaną nagłym zatrzymaniem krążenia NZK) nie oznacza to, że serce całkowicie przestaje bić. Po prostu tak się wydaje. Jest to stan, w którym mięsień sercowy przestaje kurczyć się prawidłowo. Serce nie może już kurczyć się i pompować krwi. Jest to bardzo niebezpieczne. Natychmiast zaburzona zostaje praca innych układów w ludzkim ciele, co prowadzi najczęściej do utraty przytomności oraz zatrzymania oddechu.

Dodam może, że w organizmie każdego z nas serce kurczy się średnio 100 tysięcy razy na dobę, robiąc to przepompowuje około 7 tysięcy litrów krwi. Chyba nikogo nie muszę przekonywać, że mięsień sercowy zapewnia prawidłowe funkcjonowanie całego organizmu. Dlatego tak ważne jest, by dbać o nasze serce.

A co, jeśli następuje nagłe zatrzymanie krążenia? Tu właśnie zaczyna się opowieść o AED.

AED składa się z 2 elektrod, które przykleja się do klatki piersiowej chorego. Pozwala to urządzeniu na ocenę rytmu serca. Najwspanialsze w AED (poza ratowaniem życia oczywiście) jest to, że podpowiada ono, co robić. Czy powinno się na przykład kontynuować resuscytację krążeniowo-oddechową, czy nacisnąć przycisk w celu wykonania defibrylacji. Wtedy dzięki wstrząsowi elektrycznemu zostanie przywrócony prawidłowy rytm serca.

W zasadzie każdy może obsłużyć AED. Jeśli nastąpi taka potrzeba, należy wyjąć urządzenie z zielonej skrzyneczki i go użyć. Lepiej jednak najpierw nauczyć się tego i przećwiczyć podczas kursu resuscytacji krążeniowo-oddechowej. Podczas takiego kursu można dowiedzieć się, jak działa defibrylator AED i przećwiczyć jego obsługę.

Można również zostać cywilnym pracownikiem ratunkowym. Podziwiam osoby, które zgadzają się na pełnienie tej funkcji. Oznacza to, że taka osoba zostaje zarejestrowana w systemie przywoławczym. Gdy gdzieś w pobliży nastąpi zatrzymanie akcji serca, cywilny ratownik otrzymuje telefon. Dzięki temu jest na miejscu bardzo szybko, często jeszcze przed przybyciem karetki. Jest to niezwykle ważne, ponieważ przy odpowiedniej pomocy w pierwszych 6 minutach szansa na przeżycie jest największa. Gdy wzywana jest pomoc, często również przekazywany jest adres z AED, ratownik najpierw go odbiera i spieszy do chorego. W tej chwili w Holandii zarejestrowanych jest 245.000 cywilnych pracowników ratunkowych.

W Holandii defibrylatory AED są instalowane w coraz większej liczbie miejsc. Niestety, nie ma publicznej bazy danych z lokalizacją defibrylatorów zewnętrznych w Holandii. Bardzo szybko przekonałam się, że podczas jednego spaceru po okolicy, zlokalizowałam dwa takie miejsca. Być może tytuł dzisiejszego tekstu jest jeszcze odrobinę przesadzony, ale defibrylatorów jest bardzo dużo.

Jeśli ktoś musi skorzystać z defibrylatora AED nie powinien się wahać. Urządzenie to zapewnia bezpieczeństwo, nie traci cennych minut i może uratować życie.

Warto jest pamiętać, że nawet nie wiedząc, gdzie znajduje się AED, w razie potrzeby, zawsze można pomóc. Po pierwsze należy natychmiast zadzwonić pod numer 112, jeśli podejrzewa się, że ktoś ma zatrzymanie akcji serca. Natychmiast cywilni pracownicy służb ratunkowych, którzy mieszkają w pobliżu zdarzenia otrzymują wezwanie do udzielenia pomocy. Osoby te natychmiast podejmą działanie. W ten sposób również można komuś uratować życie.

Widzimy się za tydzień... przy porannej kawie.

Agnieszka


16.01.2022 Niedziela.NL // fot. Shutterstock, Inc.

(as)


Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Najnowsze komentarze
Najnowsze ogłoszenia wyróżnione
Linki