Reklama

Życie w Holandii

fot. Shutterstock, Inc.

Podatek od oszczędności za 2021 r. zapłaci o około 1 mln osób mniej niż to było w poprzednich latach – szacuje holenderski rząd.

To efekt zmian w sposobie naliczania tego podatku. Za 2020 r. muszą go płacić wszystkie osoby z oszczędnościami powyżej 30.846 euro (lub 61.692 euro w przypadku wspólnego rozliczania się z partnerem lub partnerką).

Od 2021 r. podatek od oszczędności i innych inwestycji finansowych (tzw. box 3 belasting) naliczany będzie od środków finansowych powyżej 50.000 euro (lub 100.000 euro w przypadku wspólnego rozliczania się z partnerem lub partnerką).

Osoba mająca np. 40.000 euro na lokacie bankowej za 2020 r. musi więc zapłacić ten podatek (od środków powyżej 30.846 euro), a w 2021 r. będzie już z niego zwolniona.

Na tym jednak dobre wiadomości się kończą. Stawki tego podatku pójdą w 2021 r. nieco w górę. W 2020 r. Urząd Podatkowy Belastingdienst stosuje stawkę 30% od „przewidywanego zysku”, a w 2021 r. będzie to 31%. (UWAGA! Chodzi tutaj o „przewidywany zysk”, arbitralnie ustalany przez Urząd Podatkowy, a nie o całkowitą kwotę tych oszczędności. Lektura dalszej części tekstu pozwoli zrozumieć tę różnicę).

Warto przypomnieć, że obecnie oprocentowanie oszczędności w holenderskich bankach jest znikome, a czasem nawet ujemne (dotyczy to głównie większych oszczędności w niektórych bankach).

Mimo to, Belastingdienst zakłada, że oszczędności z przedziału 30.849-103.643 euro przyniosły w 2020 r. 1,79% zysku. Jeśli chodzi o 2021 r., to Belastingdienst zakłada, że oszczędności z przedziału 50.000-100.000 euro przyniosą aż 1,9% zysku.

Wskaźniki te są wyższe niż oprocentowanie lokat bankowych, bo Urząd Podatkowy zakłada, że część z tych środków inwestowana jest w bardziej dochodowe instrumenty finansowe. (Dla oszczędności powyżej 100 tys. stawki „przewidywanego zysku” są jeszcze wyższe. Na przykład dla 100.000-1.000.000 euro wyniesie ona w 2021 r. 4,5%).

W efekcie stosowania takich zasad mieszkaniec Holandii posiadający jedynie lokaty w bankach i objęty tym podatkiem (czyli z oszczędnościami ponad 30.846 euro w 2020 r. lub ponad 50.000 euro w 2021 r.) de facto traci na posiadaniu oszczędności (podatek jest wyższy niż zyski z odsetek).

Pokażmy to na przykładzie.

Pani X posiada 60.000 euro na lokacie w banku ING.

Sytuacja w 2020 r.:

Opodatkowane zostaną oszczędności powyżej 30.846 euro, czyli 29.154 euro (bo 60.000-30.846=29.154). Belastingdienst zakłada, że te 29.154 euro dały 1,79% zysku, czyli 522 euro (zaokrąglone do pełnych euro). Następnie nalicza 30% podatku od tych zakładanych zysków. Pani X musi więc zapłacić około 156 euro podatku.

To jednak dużo więcej niż (znikome) faktyczne zyski z odsetek. Na przykład bank ING stosuje teraz oprocentowanie oszczędności na poziomie 0,01% rocznie dla kwot do 100.000 euro. 0,01% z 60.000 euro to 6 euro. Oszczędności Pani X, już po naliczeniu podatku, przyniosły jej więc w 2020 r. około 150 euro strat (przy założeniu oprocentowania lokat na poziomie 0,01%).

Sytuacja w 2021 r.:

Opodatkowane zostaną oszczędności powyżej 50.000 euro, czyli w przypadku Pani X 10.000 euro. Belastingdienst zakłada, że w 2021 r. oszczędności i inne inwestycje z przedziału 50.000-100.000 dadzą 1,9% zysku, czyli w tym przypadku 190 euro.

Następnie Urząd Podatkowy nalicza 31% podatku od tych zakładanych zysków. Pani X będzie więc musiała zapłacić za 2021 r. około 58 euro podatku box 3. Także w tym przypadku Pani X będzie na minusie, bo nic nie wskazuje na to, by oprocentowanie lokat w tym roku miało znacząco wzrosnąć.

W Internecie można znaleźć specjalne kalkulatory, które obliczają wysokość tego podatku w zależności od roku, kwoty i innych czynników. Kalkulator taki znajdziemy np. TUTAJ.


09.02.2021 Niedziela.NL // fot. Shutterstock, Inc.

(łk)


Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież