Reklama

Millenialsi cierpiący na wypalenie zawodowe nie poszukują profesjonalnej pomocy

Archiwum '20

Fot. Shutterstock, Inc.

Ponad połowa Millenialsów, którzy ciepią z powodu wypalenia zawodowego, nie szuka profesjonalnej pomocy. Duża grupa z nich przed 2 lata, albo i dłużej, doświadcza symptomów wypalenia, ale nic z tym nie robi – wynika z badania przeprowadzonego przez Ipsos na zlecenie ubezpieczyciela, czyli firmy Interpolis.

Millenialsi (inaczej: pokolenie Y) to osoby urodzone w latach 1981-2000. W ich grupie, wśród osób które doświadczyły wypalenia zawodowego, aż 56% z nich nie starało się o uzyskanie żadnej pomocy – ani od lekarza, psychologa, ani od członków rodziny. 30% z nich doświadczało syndromu wypalenia zawodowego przez ponad 2 lata. 20% z nich przyznało, że objawy te miały wpływ na ich codziennie życie.

Kiedy zapytano Millenialsów, dlaczego nie poszukiwali pomocy, przekazali badaczom, że „życie bez stresu jest przecież niemożliwe” oraz, że te objawy „są częścią normalnego życia” i sprawiają, że „człowiek staje się bardziej odporny”.

Ubezpieczyciel pracuje obecnie nad aplikacją o nazwie Chiller, której celem jest zwalczanie symptomów prowadzących do wypalenia zawodowego poprzez kontakt z psychologiem. „Jeśli występują pierwsze objawy, chcemy zapobiec ich pogorszeniu oraz uniknąć sytuacji, w której ludzie tracą miesiące z powodu wypalenia zawodowego” - w rozmowie z ANP, przekazał rzecznik prasowy Interpolis.

22.07.2020 Niedziela.NL

(kk)


Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież