Holandia popiera nowe prawo, zgodnie z którym stwarzający niebezpieczeństwo pasażerowie samolotów będą mogli szybciej trafić do więzienia

Archiwum '19

fot. Shutterstock

1. stycznia w życie wejdzie nowe międzynarodowe prawo, które sprawi, że karanie pasażerów, którzy stworzyli niebezpieczną sytuację na pokładzie samolotu, będzie łatwiejsze. Już niedługo możliwe ma być osadzenie ich w więzieniu na terenie kraju, w którym problematyczne osoby zostały usunięte z samolotu. Tzw. „protokół montrealski” został podpisany dotychczas przez 22 kraje.

Łącznie 22 kraje podpisały nowy traktat, tzw. „protokół montrealski”. W Holandii obecnie trwa ratyfikacja – informuje dziennik Telegraaf. Prace nad wprowadzeniem nowego prawa trwały aż 5 lat. Czas ten poświęcono również na poszukiwanie krajów, które chciałyby wprowadzić nowe prawo także na swoim terytorium. Choć liczba 22 państw nie jest być może zbyt imponująca, jest to ogromny sukces, kiedy zważy się na liczbę komplikacji, jakie wiążą się z zawieraniem traktatów międzynarodowych.

Jak wynika z danych Stowarzyszenia Transportu Lotniczego (IATA), do poważnych incydentów dochodzi średnio co 1053 lotów. Liczba ta może być jednak wyższa, bo nie wszystkie zdarzenia są zgłaszane. Nawet do 60% problematycznych pasażerów unika kary, ponieważ nie ma przepisów, które regulowałyby metody postępowania wobec agresywnych lub będących po spożyciu alkoholu lub narkotyków osób, które zostały wyrzucone z samolotu na terytorium obcego kraju. Obecnie obowiązujące prawo utrudnia ściganie „problematycznych pasażerów”. Podstawą jest porozumienie z Tokio podpisane w roku 1963, zgodnie z którym postępowanie wszczynają państwa, w których zarejestrowany jest samolot. Dość często przekłada się to na sytuację, w której osoba nie może zostać osadzona w więzieniu, w kraju, w którym została usunięta z samolotu. Jeśli taki pasażer nigdy nie powróci do kraju pochodzenia linii lotniczych, możliwe, że pozostanie bezkarny. IATA uważa, że nowe prawo powinno doprowadzić do znacznej redukcji tego rodzaju incydentów.

Jak wynika z krajowych danych, w Holandii na 500 tys. lotów przypada średnio tysiąc zgłoszeń dotyczących problematycznych pasażerów. Od roku 2015 liczba takich incydentów uległa podwojeniu. Holenderski związek reprezentujący członków załogi samolotów VNC przekazał, że jest zadowolony z podpisania nowego traktatu. „Protokół montrealski to bardzo ważny krok. Często problemem uniemożliwiającym podjęcie działań jest brak jasności, co do tego, kto powinien zająć się skazaniem winnych osób. Z drugiej strony liczba tego rodzaju incydentów stale rośnie. Agresywne zachowania są szczególnie częste w przypadku lotów do wakacyjnych destynacji lub na pokładach samolotów tanich linii lotniczych” - w rozmowie z holenderską gazetą, przekazała prezes VNC, Annette Groeneveld.

13.12.2019 Niedziela.NL

(kk)


Komentarze 

 
0 #1 Barbara 2019-12-13 10:54
Czas najwyzszy na podjecie takich krokow
Cytuj
 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Najnowsze ogłoszenia wyróżnione
Linki