Premier Holandii chce zarabiać na Karaibach

Archiwum

- Żeby wspólnie zarabiać bardzo dużo pieniędzy – tak premier Holandii Mark Rutte sformułował jeden z głównych celów misji handlowej, jaką odbywa w karaibskiej części Królestwa Niderlandów.

Często o tym się zapomina, ale Królestwo Niderlandów to coś więcej niż Holandia. Oprócz europejskiej części w skład Królestwa wchodzą niewielkie tereny w Karaibach. Saba, Sint Eustatius i Bonaire to wyspy-gminy należące oficjalnie do państwa Holandia. Z kolei Aruba, Curacao i Sint-Maarten to wyspy-państwa, które wraz z Holandią tworzą Królestwo Niderlandów.

Zarówno pod względem liczby mieszkańców, jak i gospodarczego znaczenia, karaibska część odgrywa w Królestwie Niderlandów niewielką rolę. Mimo to jest tradycją, że członkowie rodziny królewskiej oraz najważniejsi politycy, w tym premier i ministrowie, regularnie odwiedzają położone tysiące kilometrów od Hagi i Amsterdamu tereny.

Ponieważ od 2010 roku obowiązuje nowy statut Królestwa, dający poszczególnym krajom większą swobodę działania, premier Mark Rutte podkreślił w trakcie wizyty na Curacao bardziej biznesowy rodzaj relacji, jakie będą teraz panować pomiędzy Holandią a jej karaibskimi „bratnimi krajami”.

Rutte podkreślał „fantastyczne możliwości, jakie daje nam Królestwo w robieniu interesów w Ameryce Południowej”, a jednocześnie przypomniał, że Holandia od 2010 roku nie wspiera już finansowo swych karaibskich państw-sprzymierzonych.

W trakcie wizyty premier zamierza odwiedzić wszystkie sześć karaibskich wysp, należących do Królestwa Niderlandów.

Ł.K., Niedziela.NL

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Najnowsze Ogłoszenia Wyróżnione


reklama a
Linki