Ciepłe myśli na holenderską niedzielę: Smak kwarantanny (cz.130)

Ciepłe myśli

Fot. Shutterstock, Inc.

Ciepłe myśli na holenderską niedzielę, czyli cykliczne spotkania przy porannej kawie

Agnieszka Steur

Kilka dni temu rozpoczął się najpiękniejszy miesiąc w całym roku. Stwierdzenie to nie jest potwierdzone żadnymi naukowymi badaniami - to tyko moja opinia. Od zawsze kwiecień wydawał mi się najładniejszym i najbardziej optymistycznym czasem w roku. Zima odeszła już na dobre a w ogrodach, na łąkach i w lasach panowanie objęła wiosna. W kwietniu prawie zawsze pogoda jest piękna, choć powiadają, że „kwiecień plecień, bo przeplata trochę zimy, trochę lata”. Pierwsze dni zapowiadają, że będzie raczej więcej lata niż zimy. Wiosna roztacza swoje uroki, jakby nic złego na świecie się nie działo. Tak to już z wiosną jest.

Wszyscy jednak wiemy, że to nie jest zwykły kwiecień.

W tygodniu, który właśnie się kończy usłyszeliśmy, że ograniczenia dotyczące naszego codziennego życia będą trwały co najmniej do 28 kwietnia. Wiadomość ta nie była zaskoczeniem. Właściwie każdy oczekujący na konferencję niderlandzkiego premiera Marka Rutte właśnie tego się spodziewał. Obserwując sytuację w Holandii i na świecie wiadomo było, że okres ostrożności będzie trwał dłużej niż do wcześniej ogłoszonego 6 kwietnia. Pozostawało tylko pytanie - do kiedy. Chyba każdy ma nadzieję, że w ciągu tych czterech tygodni usłyszymy, że sytuacja jest wreszcie pod kontrolą.

Młodzież i dzieci na razie będą się uczyć w domach. Tak wyglądają ich sytuacja edukacyjna do wakacji majowych. Co potem? Jeszcze nie wiadomo. Wiadomo za to, że lepiej nie planować majowych wyjazdów, ponieważ sytuacja wciąż jest niepewna.

Co nam pozostaje? Jak zawsze. Nie możemy się poddawać i koniecznie musimy koncentrować się na tym, co pozytywne. A jak brakuje pozytywnych aspektów codzienności? Możemy je zawsze stworzyć sami.

Nic nie poprawia nastroju tak, jak coś pysznego na obiad lub niezwykły deser. Z tego powodu pragnę Czytelnikom portalu Niedziela.nl przedstawić wyjątkowo interesujący blog Bożeny Behrent (zobacz TUTAJ). Znajdują się na nim opowieści z podróży, które teraz możemy odbywać tylko wirtualnie. Na blogu można przeczytać interesujące historie z Hiszpanii, Norwegii, Portugalii, Belgii, Lanzarote i oczywiście z Holandii. Ponadto jest tam mnóstwo wspaniałych przepisów a każdy z nich jest powodem do pozytywnych myśli.

Wypróbowałam już wiele z nich i żaden mnie nie zawiódł. Serniczki oreo są obłędnie pyszne i poprawią każdy zły humor. Sałatka z grillowanym serem halloumi jest fantastyczna i gdy ktoś jej raz spróbuje, będzie do tego przepisu wracał.

Miłością pałam również do Tabbouleh - to idealna potrawa na kwiecień... szczerze pisząc, to idealna potrawa na każdy miesiąc, ale ma w sobie coś z wiosny, lekkości, świeżości i wiosennego smaku (przepis TUTAJ). Z pewnością to zasługa pietruszki, kolendry i mięty. Jak można przeczytać na blogu jest to libańska sałatka na bazie kaszy bulgur lub kuskusa. Ja przygotowuję z kuskusa i uśmiech pojawia się na mojej twarzy za każdym razem, gdy ją robię i gdy ją potem jem. Autorka bloga od wielu lat mieszka w Holandii. Jest fotografką i podróżniczką. Ten blog tak bardzo mi się podoba, że specjalnie dla Czytelników portalu Niedziela.nl już w najbliższym czasie przeprowadzę z tą podróżniczką i kulinarną blogerką wywiad. Proszę śledzić portal.

A dziś kończąc, wspomnę jeszcze o tym, o czym pewnie wielu z nas myśli. Już za tydzień Wielkanoc. Dla wielu… może nawet dla każdego, będzie to trudny czas. Perspektywa nie jest pozytywna, to prawda, ale to od nas zależy, jak spędzimy te dni. Święta miną a my nadal będziemy w domu. Cztery tygodnie to dużo czasu, ale głęboko wierzę, że poszukując takich pozytywnych stron w drobiazgach, szczegółach naszych dni, uda nam się ten czas przetrwać.

Widzimy się za tydzień... przy porannej kawie.

Agnieszka



05.04.2020 Niedziela.NL

(as)


Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Najnowsze Ogłoszenia Wyróżnione


reklama a
Linki