Holandia, Temat dnia: „Dżihadyści wciąż planują zamachy w Holandii”

Temat Dnia

fot. Shutterstock

Zagrożenie zamachem terrorystycznym w Holandii pozostaje „realne” – wynika z raportu przygotowanego przez biuro Krajowego Koordynatora ds. Bezpieczeństwa i Zwalczania Terroryzmu NCTV.

W pięciopunktowej skali zagrożenia zamachami nadal obowiązuje czwarty stopień zagrożenia, czytamy w raporcie biura NCTV. Mimo że kalifat ISIS na terenach Syrii i Iraku już upadł, a w Europie w minionym roku islamscy terroryści przeprowadzili mniej zamachów niż w poprzednich latach, mieszkańcy Holandii nadal muszą liczyć się z poważnym zagrożeniem terrorystycznym.

Udaremniono wielki zamach

Potwierdzeniem tego, że zagrożenie jest realne, jest rozbicie tzw. „grupy 27 września”. To właśnie 27 września ubiegłego roku służby aresztowały siedem osób, planujących przeprowadzenie w Holandii wielkiego zamachu.

Zatrzymani mężczyźni kontaktowali się z dżihadystami z innych państw, ale zamach przygotowywali samodzielnie. „To, co rzuca się w oczy, to wielkość tej grupy. Od 2006 roku nie zdarzyło się jeszcze, by na terenie Holandii działała tak wielka rodzima komórka terrorystyczna mająca tak dokładny plan ataku”, napisano w raporcie NCTV.

Do aresztowań doszło w Arnhem i Weert. Zatrzymani mieli od 21 do 34 lat i chcieli zdobyć karabiny, pistolety, granaty i materiały wybuchowe. Do zamachu miało dojść w trakcie „dużego wydarzenia w Holandii”.

Dżihadyści chcieli zdetonować ładunki wybuchowe w zatłoczonym miejscu, wysadzić samochód-pułapkę, a następnie strzelać do ludzi z karabinów.

O udaremnieniu tego zamachu przez niderlandzkie służby informowaliśmy na naszych łamach: TUTAJ.

Także w poprzednich latach holenderskie służby udaremniały terrorystom ataki na wielką skalę (więcej na ten temat: TUTAJ).

Pół tysiąca dżihadystów w Holandii

To właśnie dżihadyści stanowią największe zagrożenie, jeśli chodzi o terroryzm. Szacuje się, że w Holandii jest ich około pół tysiąca. Do tego doliczyć trzeba kilka tysięcy mniej aktywnych sympatyków tego ruchu.

Liczba dżihadystów na terenie Holandii już nie rośnie, ale w porównaniu z sytuacją sprzed wybuchu wojny w Syrii jest ich wielokrotnie więcej. Po upadku kalifatu w Syrii i Iraku ruch ten skupia się przede wszystkim na werbowaniu nowych członków, czytamy w raporcie.

Wiele z tych osób jest niebezpieczna, ale nie oznacza to, że wszyscy aktywnie przygotowują zamachy lub inne ataki.

– Część jest gotowa stosować przemoc. To nas niepokoi i oznacza, że nasza policja, służba AIVD oraz prokuratura muszą zachowywać czujność – powiedział Pieter-Jaap Aalbersberg, cytowany przez portal nos.nl. Aalbersberg od początku lutego stoi na czele biura NCTV.

Powroty dżihadystów – wielkie zagrożenie

Oprócz radykalnych islamistów w kraju, są też holenderscy dżihadyści za granicą. Około 135 z nich, walczących wcześniej w Syrii, wciąż przebywa w tym kraju. 85 z nich jest w szeregach ISIS, a 30 w grupach związanych z Al-Kaidą, szacuje NCTV. Około 15 holenderskich dżihadystów przebywa w kurdyjskich więzieniach lub obozach dla uchodźców, a 5 znajduje się w innych częściach Syrii.

W sumie na wojny w Syrii i Iraku wyjechało około 300 niderlandzkich sympatyków dżihadyzmu. Około 85 z nich zginęło w walkach, a 55 powróciło do Holandii. Mniej więcej 20 holenderskich dżihadystów przebywa obecnie w Turcji. Powracający do Holandii – lub chcący powrócić – „weterani z ISIS” to wielkie zagrożenie. Skoro byli gotowi umrzeć za ISIS w Syrii, to równie dobrze będą mogli chcieć to zrobić w Holandii, na przykład organizując samobójczy zamach, przestrzegają eksperci.

- Wszyscy powracający z Syrii stanowić będą w nadchodzących latach potencjalne ryzyko dla naszego bezpieczeństwa narodowego. Będziemy ich bardzo długo obserwować, bo to są ludzie ideologicznie mocno zmotywowani – powiedział Aalbersberg, cytowany przez nos.nl.

Co zrobić z holenderskimi dziećmi w Syrii?

Innym problemem są dzieci holenderskich dżihadystów. W sumie na terenie Syrii i Iraku przebywa około 200 takich dzieci. Około trzy czwarte z nich urodziło się na terenach, gdzie trwała wojna. 170 z tych dzieci jest nadal w Syrii, głównie w grupach związanych z ISIS i Al-Kaidą, a także w kurdyjskich obozach. 30 dzieci holenderskich dżihadystów jest w Turcji.

Kwestia tego, czy niderlandzki rząd powinien sprowadzić te dzieci do Holandii, jest bardzo kontrowersyjna. Zwolennicy ich sprowadzenia, np. rzeczniczka praw dziecka, argumentują, że nie można karać dzieci za błędy rodziców (więcej na ten temat: TUTAJ).

Przeciwnicy, w tym wiele głównych partii politycznych, uważają, że takie dzieci (i nastolatkowie, bo chodzi przecież o ludzi do 18. roku życia), wychowane w trakcie wojny w otoczeniu radykalnych i brutalnych islamistów, stanowić będą „tykające bomby” i wielkie zagrożenie dla (przyszłego) bezpieczeństwa publicznego.

Więcej zwolenników salafizmu, radykalnej odmiany islamu

Zagrożenie zamachami ze strony radykalnych muzułmanów wiąże się też z rosnącą popularnością salafizmu, czyli ortodoksyjnej odmiany islamu, nawołującego do „powrotu do korzeni”.

„Część ruchu salafistycznego propaguje i legitymizuje działalność antydemokratyczną i aktywne nieposłuszeństwo”, napisano w streszczeniu raportu NCTV. W Holandii jest wielu działaczy tego ruchu, głoszących nienawiść do Zachodu i usprawiedliwiających akty przemocy. To właśnie popularność salafizmu przyczynia się do tego, że dżihadystom powiązanym z ISIS i Al-Kaidą łatwiej werbować nowych, często bardzo młodych zwolenników.

Paradoksalnie wzrastaniu popularności salafizmu sprzyjają ataki na islam ze strony radykalnej prawicy, uważają autorzy raportu. Propagatorzy salafizmu wykorzystują nastroje antyislamskie (w części holenderskiego społeczeństwa) do przekonywania młodych ludzi do przyłączenia się do tego ruchu. Ujmując to inaczej, liderzy salafistów mówią do młodych muzułmanów: widzicie, Holendrzy nienawidzą islamu, czyli was, a my bronimy islamu, czyli was, więc przyłączcie się do naszego ruchu.

Według dziennika „De Volkskrant”, powołującego się na opublikowane dwa tygodnie temu opracowanie przygotowane przez Uniwersytet w Lejdzie i Instytut Verwey-Jonker, w Holandii jest około 30 tys. salafistów. Według autorów opracowania jest to jednak bardzo zróżnicowana grupa i znaczna jej część skupia się na kwestiach religijnych, a nie na polityce czy nawoływaniu do przemocy.  
Islamiści kontra antyislamiści?

Według Krajowego Koordynatora ds. Bezpieczeństwa i Zwalczania Terroryzmu salafizm to jednak zagrożenie także dla bezpieczeństwa. W dodatku polaryzacja na linii radykalni islamiści kontra radykalni antyislamiści prowadzi do tego, że pojawia się agresja ze strony ekstremistycznej prawicy. Na razie jest to głównie agresja werbalna, na przykład w dyskusjach online, ale czasem dochodzi jednak do aktów przemocy.

Przykładem może być próba zamachu na meczet w Enschede w lutym 2016 roku. Pięciu napastników rzuciło wtedy w budynek, w którym przebywało 30-40 muzułmanów, dwa koktajle Mołotowa. Na szczęście nikt nie został ranny. Sąd skazał sprawców na kary 4 lat pozbawienia wolności. O procesie w tej sprawie informowaliśmy na naszych łamach: TUTAJ.

Przed zagrożeniem ze strony prawicowych ekstremistów biuro NCTV ostrzegało już kilka miesięcy temu. Informowaliśmy o tym także na naszych łamach: TUTAJ.

W najnowszym raporcie NCTV zwrócono również uwagę na nowe metody, jakimi mogą posługiwać się terroryści. Chodzi tu na przykład o próby zdobycia przez zamachowców broni chemicznej (w czerwcu ubiegłego roku w Kolonii zatrzymano Tunezyjczyka, który próbował przygotować zamach z użyciem tego typu broni) czy ataki z użyciem dronów.

Na razie, na szczęście, nie doszło jeszcze do żadnych zamachów z użyciem dronów, ale przykład lotniska Gatwick pod Londynem, które w grudniu ubiegłego roku zostało całkowicie sparaliżowane przez drony, pokazuje, jak wielkie szkody można wyrządzić za pomocą tych urządzeń.

27.02.2019 ŁK Niedziela.NL


Komentarze 

 
+2 #3 Jolanta. 2019-02-28 17:34
Szczur rasista i psychol?Niespotykane!
Cytować
 
 
-5 #2 Szczur rurowy 2019-02-28 10:04
Muzułmanie zrobią porządek. Czekam na ten show, i miny tych z waffenss
Cytować
 
 
+9 #1 Robert 2019-02-27 18:42
To policja i służby specjalne niech się zabiorą wreszcie do pracy , zamiast pilnować czy ktoś nie popatrzył krzywo na homoseksualistę
Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Temat Dnia

Tilburg: Dyrektor hotelu IBIS boi się sąsiedztwa z

News image

- 250 ludzi można jeszcze jakoś przypilnować, wiem z doświadczenia z hotelu, ale 750? – portal omroe...

Temat Dnia | Piątek, 21 Czerwiec 2019

Więcej ...
Więcej w: Temat Dnia

Życie w Holandii

News image

Życie w Holandii: Chorobowe (Ziektewet)

Kiedy należy się zasiłek chorobowy z UVW (Urzędu Pracy)?Czy jesteś chory i nie masz stałej pracy? Na...

News image

Życie w Holandii: Pobyt w Holandii

Polacy jako obywatele Unii Europejskiej nie potrzebują pozwolenia na pobyt w Holandii (verblijfsverg...

Więcej w: Życie w Holandii