Jak z sukcesem założyć firmę w Holandii? Rozmowa z Lidią Krawczyk

Holandia

Lidia Krawczyk, fot. Kasia van't Schip-Giska

Elon Musk udzielając rady biznesmenom powiedział „myśl, jak wszystko zrobić lepiej i poprawiaj sam siebie”. Jedną z możliwości takiej poprawy z pewnością jest uczestnictwo w szkoleniach. Dziś chciałabym porozmawiać o szkoleniach skierowanych do właścicieli firm lub osób, które pragną założyć firmę w Holandii.

Moją rozmówczynią jest Lidia Krawczyk, właścicielka firmy 5Alfa i założycielka platformy Klub Dobrego Biznesu.

Agnieszka Steur: Już od kilku lat prowadzisz ze swoją firmą 5Alfa szkolenia dla polskich przedsiębiorców w Holandii. Już wkrótce odbędzie się organizowanie przez Ciebie szkolenie „Jak z sukcesem założyć firmę w Holandii”, lecz jest ono firmowane przez Klub Dobrego Biznesu. Co to jest?
Lidia Krawczyk: Klub Dobrego Biznesu to platforma, którą założyłam w roku 2017, przede wszystkim, aby służyć jeszcze lepiej klientom moich szkoleń. Idea narodziła się z potrzeby nawiązywania kontaktów między uczestnikami. Zauważyłam, że podczas każdego szkolenia wywiązują się ciekawe rozmowy, ludzie dzielą się doświadczeniami i wizytówkami, ale za każdym razem brakowało czasu na kontynuowanie tych kontaktów. Właśnie dlatego, oprócz szkoleń zaczęłam organizować spotkania networkingowe, oraz otworzyłam grupę Klub Dobrego Biznesu na Facebooku. Z czasem Klub przeistoczył się w coś więcej, bo doszli do mnie partnerzy – zaprzyjaźnione firmy, które również pomagają mi w prowadzeniu szkoleń i organizowaniu spotkań. Dzięki temu moi klienci otrzymują jeszcze większą wartość. Wracając na przykład do tego szkolenia „Jak założyć firmę”, które odbędzie się 17 marca, będzie ono prowadzone nie tylko przeze mnie, ale również przez dwóch moich kolegów – Dariusza Kurka i Monikę Dijkman-Krawczyk, którzy posiadają własne firmy księgowo-administracyjne i podzielą się również swoją wiedzą.

AS: OK, czym są w takim razie szkolenia przez Ciebie organizowane i czego po nich mogą spodziewać się uczestnicy?
LK: Przede wszystkim, moje szkolenia to prawdziwe szkolenia. To nie „spotkania informacyjne” czy prezentacje służące promocji. To półdniowa lub całodniowa dawka praktycznej wiedzy biznesowej, popartej przykładami, ćwiczeniami, wskazówkami dla poszczególnych uczestników. Uczestnicy mogą się spodziewać wiedzy na najwyższym poziomie (sama szkolę się ciągle u międzynarodowych ekspertów w dziedzinie biznesu) przetłumaczonej na praktykę do zastosowania tu i teraz.

AS: A to nadchodzące spotkanie przeznaczone jest tylko dla osób, które chcą założyć firmę, czy może osoby, które już je mają, mogą się jeszcze czegoś nauczyć?
LK: Myślę, że również osoby, które już posiadają firmę, powiedzmy od roku czy dwóch, nadal z niego mogą dużo skorzystać. Opierając się na moim własnym doświadczeniu, dopiero po roku czy dwóch od otwarcia firmy, kiedy faktycznie zaczęłam się szkolić, dużo się u mnie zmieniło na lepsze. Każda osoba, która jeszcze nie do końca rozumie zawiłości finansowe, czy ma problem z pozyskiwaniem klientów, skorzysta z tego szkolenia.

AS: Kto najczęściej uczestniczy w Twoich szkoleniach?
LK: Trudno mi generalizować, bo to grupa dość zróżnicowana. Jako klientów miałam już i właścicieli polskich sklepów i firmy administracyjne, budowlane, sprzątające, właścicieli sklepów online, salonów fryzjerskich i kosmetycznych, projektantów stron internetowych, w zasadzie pełen przekrój branż. Są to zwykle firmy jednoosobowe, choć mam też klientów zatrudniających zespół pracowników. Uważam, że łączy ich jedno – ambicja i chęć rozwoju. Atmosfera na tych szkoleniach jest zawsze otwarta, serdeczna, ludzie są pełni entuzjazmu. Wydaje mi się, że ja sama mam na to jakiś wpływ, ale liczy się przede wszystkim typ ludzi, którzy przychodzą na szkolenia. Uczestnicy, którzy są u mnie pierwszy raz, zwykle są tym mile zaskoczeni, jak to Polacy – i tacy pozytywni? A tak, dlatego właśnie prowadzenie tych szkoleń sprawia mi tak ogromną przyjemność!

AS: Czy dostrzegasz różnice między polskim i niderlandzkim rynkiem?  Czy różni się czymś założenie firmy w Polsce i w Holandii?
LK: Zasady prowadzenia biznesu są uniwersalne, ale oczywiście są też różnice. Od strony formalności, założenie firmy w Holandii jest dużo prostsze. I można powiedzieć, że też porównywalnie tańsze. Zmorą początkujących przedsiębiorców w Polsce jest obowiązkowy ZUS. Z drugiej strony mogą się ubiegać o dofinansowanie z UE. O to ostatnie często pytają mnie klienci w Holandii, ale nie – dofinansowanie można otrzymać tylko w szczególnych przypadkach, np. na innowacje, czy badania związane z innowacyjnym rozwiązaniem.
Inne różnice między polskim a holenderskim rynkiem to przede wszystkim różnice kulturowe. Holendrzy są mniej biurokratyczni, ale nawet ustna umowa jest już dla nich wiążąca. Komunikacja, punktualność i rzetelność są również bardzo ważne. Na każdy e-mail należy odpowiedzieć. Problemy należy komunikować. Otwartość jest w cenie u Holendrów.

AS: Byłam na jednym z Twoich spotkań i widziałam, że prowadzenie ich jest Twoją pasją. Kiedy narodził się pomysł, że chciałabyś zająć się właśnie taką działalnością?
LK: Pomysł zajęcie się szkoleniami drzemał we mnie od początku prowadzenia działalności, ale tak naprawdę nie wiedziałam jak się do tego zabrać. Jakie szkolenia i dla kogo? Jak je reklamować, żeby ludzie chcieli na nie przyjść? Najpierw metodą prób i błędów, potem dzięki temu, że sama zaczęłam się szkolić z prowadzenia firmy, doszłam do tego, co tak naprawdę chcę robić. W pewnym momencie zauważyłam, że dzięki moim doświadczeniom i nabytej wiedzy, mam dużo do przekazania innym początkującym przedsiębiorcom. Mogę pomóc im, mówiąc o błędach, które popełniłam, i których oni mogą uniknąć. O tym jak zabrać się z marketing, mając mały budżet, jak skutecznie zdobywać klientów i zarządzać czasem, aby uzyskiwać najlepsze rezultaty.

AS: Udział w Twoim szkoleniu był dla mnie inspiracją do zmian, do działania. Szkolenia prowadzisz już kilka lat, czy uczestnicy do Ciebie wracają, by podzielić się tym, co zmieniło się w ich życiu, co osiągnęli dzięki przekazanej przez Ciebie wiedzy?
LK: Agnieszko, po pierwsze jest mi niesamowicie miło to słyszeć! Musisz mi koniecznie opowiedzieć więcej przy kawie. Co do innych uczestników – tak, zdarza mi się usłyszeć podobne słowa, które słyszę od Ciebie. Często też sama obserwuję drogę moich klientów – widzimy się podczas spotkań Klubu, rozmawiamy na Facebooku – widzę jak rosną, rozwijają się, nabierają pewności siebie, zaczynają „błyszczeć”. Patrząc na wielu z nich napawa mnie duma, że może choć częściowo przyczyniłam się do ich sukcesu i rozwoju. Ale tak naprawdę za każdym z tych sukcesów stoi mnóstwo włożonej przez nich ciężkiej pracy!

AS: Pracowałaś w wielkiej korporacji, czy wyniesione stamtąd doświadczenia pomagają Ci w pracy z małymi przedsiębiorcami?
LK: I tak, i nie. Wielu aspektów nabytej w firmie wiedzy teraz nie wykorzystuję, a z drugiej strony – musiałam się nauczyć mnóstwo nowych rzeczy zakładając własną firmę. To, co na pewno wykorzystuję, to sama umiejętność prowadzenia warsztatów i szkoleń, pracy z grupą, jak również dyscyplina w zarządzaniu własnym czasem i projektami. Oprócz tego prowadzę też warsztaty z zarządzania zespołem, planowania biznesu i zarządzania czasem. Te umiejętności (to już dla trochę bardziej zaawansowanych!) wyniosłam zdecydowanie z moich czasów w korporacji, gdzie zarządzałam międzynarodowymi projektami i zespołami.

AS: Spotykasz się z wieloma przedsiębiorcami prowadzącymi mniejsze i większe firmy. Czy możesz powiedzieć, z jakimi kłopotami na holenderskim rynku najczęściej się spotykają?
LK: Pierwsza rzecz, która nasuwa mi się na myśl, to bariera językowa. Właściciele firm, którzy chcą się nastawić na klienta holenderskiego, muszą znać język. I nawet z dobrą znajomością języka, muszą konkurować z Holendrami, którzy urodzili się w tym kraju, mają mnóstwo kontaktów „od przedszkola”, mają wiedzę o holenderskich prawach, podatkach, są wtopieni w tą kulturę. My musimy się tego wszystkiego uczyć. Mimo to, istnieją polscy przedsiębiorcy, którzy podejmują to wyzwanie i radzą sobie bardzo dobrze. Muszą być po prostu lepsi w jakimś innym aspekcie. Ciężka praca i motywacja są często naszymi wielkimi atutami, ale to może nie wystarczyć.
Drugi problem jest już bardziej uniwersalny i nie ogranicza się do Polaków na rynku holenderskim. Zakładając firmę, większość z nas zna się tylko na jednej rzeczy – naszej pracy. Jesteśmy specjalistami w tym, co robimy. Nie doceniamy, jak ważne są pozostałe aspekty prowadzenia firmy – przede wszystkim marketing, planowanie i finanse. Wydaje nam się, że jeżeli jesteśmy tak dobrzy w tym, co robimy, to klient sam przyjdzie i firma sama się rozwinie. Nic bardziej mylnego! I kończy się na jednym z dwóch scenariuszów: 1. Brak klientów i dochodów, 2. Są klienci, pracujemy 18 godzin dziennie, i nadal ledwo wiążemy koniec z końcem...
Jest jeszcze parę błędów, które popełniają początkujący przedsiębiorcy, ale o tym mówię już w szczegółach na szkoleniu.

AS: Co dzieje się z uczestnikami po takim szkoleniu, czy jesteś im w stanie pomóc w dalszym rozwoju?
LK: Jak najbardziej. Chciałabym, żeby żaden z nich nie czuł się pozostawiony swojemu losowi po takim jednym szkoleniu. Stworzyłam Klub Dobrego Biznesu (www.klubdobregobiznesu.nl), który ułatwia uczestnikom pozostanie w kontakcie, ale też poznanie innych doświadczonych przedsiębiorców i gości zaproszonych na te kwartalne spotkania. Poza tym szkolenie „Jak założyć” otwiera cały program szkoleń. Na kolejnych szkoleniach uczestnicy mogą pogłębiać swoją wiedzę z marketingu, budowania marki, reklamy na Facebooku i finansów. Z programem szkoleń można się zapoznać TUTAJ. Myślę, że w tym programie każdy znajdzie coś dla siebie. Osoby, które przeszły cały program szkoleń otrzymują ode mnie specjalną uwagę – zostają członkami VIP Klubu Dobrego Biznesu, przeprowadzam z nimi wywiad, pomagam im w dalszej promocji. Zachęcam również do kontaktu indywidualnego ze mną i możliwości skorzystania z mentoringu. Osoby zainteresowanie szkoleniem „Jak założyć z sukcesem firmę w Holandii” zapraszamy do rezerwacji miejsca TUTAJ

AS: Bardzo dziękuję za rozmowę.


11.03.2018 Agnieszka Steur, Niedziela.NL


Komentarze 

 
0 #1 Kwast 2018-03-11 22:09
Dziwię się że jeszcze nikt tego wywiadu nie skomentował.
Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Wiadomości

Co czwarta rodzina w Holandii bez samochodu

News image

Samochodów najczęściej nie mają osoby z niskimi dochodami, mieszkańcy dużych miast oraz studenci – i...

Holandia | Poniedziałek, 25 Czerwiec 2018

Więcej ...

Najnowsze komentarze

Życie w Holandii

News image

Wklejka do paszportu z IND – potrzebna czy wystarczy meldunek w gminie?

Jak to jest: kto w Holandii planuje zostać na dłużej powinien nie tylko zameldować się w gminie, ale...

Więcej w: Życie w Holandii

Co-gdzie-kiedy

News image

Pierwsze Polskie Forum Budowlane w Holandii - Bunnik - sobota 29 września 2018

Szanowny Przedsiębiorco,29 września 2018 r. w Bunnik k/Utrechtu odbędzie się pierwsze ,,Polskie Foru...

Więcej w: Co-gdzie-kiedy

Atrakcje turystyczne

News image

Zwiedzamy Holandię: Delft - zdjęcia

Delft małe miasteczko w Holandii Południowej obok Hagi, znane z licznych kanałów i z niebiesko malow...

Więcej w: Atrakcje turystyczne

Muzea

Zuid-Holland, Den Haag - Museum Bredius

Museum Brediusadres: Lange Vijverberg 14, 2513 AC Den Haag, Zuid-Holland, Holandia / Nederland.open:...

Więcej w: Muzea