Tablety i telefony: Brudna Krowa wciąż straszy w Androidzie

Technologie / Nauka

Fot. Shutterstock

Dobrze wiemy, czego spodziewać się można po łatkach bezpieczeństwa od Microsoftu – i trzeba przyznać, ze firma z Redmond robi tu dobrą robotę, szczególnie w porównaniu do enigmatycznego i flegmatycznego Apple. A czego spodziewać się po łatkach bezpieczeństwa od Google? Niestety okazuje się, że niewiele. O problemach z dostarczaniem łatek na sprzęt z Androidem wiadomo od dawna, jednak nawet te urządzenia, które łatki dostają, nie zostają należycie zabezpieczone. W najnowszej listopadowej paczce brakuje poprawki do najważniejszej z odkrytych ostatnio podatności w Linuksie, czyli słynnej Brudnej Krowy (Dirty Cow).

10 dni Google dało Microsoftowi na załatanie luki w Windowsie – a gdy Microsoft nie zdążył, udostępniło publicznie informacje o luce, tłumacząc, że jest wykorzystywana przez cyberprzestępców. Wobec siebie jednak Google stosuje najwyraźniej inne miarki. W zestawie łatek wydanych dla urządzeń Nexus i Pixel nie ma łatki dla Brudnej Krowy, mimo że o tej podatności wiadomo już od 19 października.

Eksperci od bezpieczeństwa łapią się za głowę, podkreślając, że jako nie jest to zwykły błąd uszkodzenia pamięci, nie ma żadnych środków zaradczych, które mogłyby ochronić przed uzyskaniem przez wrogie oprogramowanie roota na urządzeniu z Androidem. Atak z wykorzystaniem Brudnej Krowy już jest masowo wykorzystywany przeciwko linuksowym serwerom (na szczęście większość dystrybucji zapewniła błyskawicznie łatki), opracowano też już w pełni działające exploity na Androida.

Google oczywiście może się tłumaczyć, że korzystający wyłącznie z oprogramowania dostarczanego przez Google Play są bezpieczni, ale to słabe tłumaczenie, niejednokrotnie już w sklepie tym niezależni badacze wykrywali aplikacje ukrywające w sobie złośliwy kod. Niektóre z tych aplikacji cieszyły się sporym powodzeniem – gierka Honey Comb została pobrana niemal milion razy, zanim Google usunęło ją ze swojego sklepu.

Co w takim razie zostało załatane? Najpoważniejsza jest kolejna luka w komponencie przetwarzania mediów (Mediaserver), pozwalająca na zdalne uruchomienie kodu (CVE-2016-6699), jako krytyczny błąd zostało też zaklasyfikowane podwyższenie uprawnień, przez błąd w bibliotece libzipfile. Do tego dochodzi zestaw łatek dla sterowników – GPU, systemu plików, dźwięku i kryptografii, łącznie 12 błędów określonych jako krytyczne (z czego jeden pozwalający na zdalne uruchomienie kodu).

Z braku łatki dla Brudnej Krowy niektórzy się jednak cieszą. Pozwala ona łatwo uzyskiwać roota na urządzeniu. To za jej sprawą udało się uwolnić sprzedawane w sieci Verizon najnowsze smartfony Pixel. Niestety póki co deweloperzy nie zdecydowali się udostępnić swojego narzędzia publicznie, zapewniają jedynie, że złamanie Pixela było tak łatwe, że nie było w tym żadnej zabawy.


09.11.2016 Dobreprogramy.pl

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Wiadomości

Holandia: 8 procent młodych ludzi ma problemy psyc

News image

Około 8 procent holenderskiego społeczeństwa w wieku od 12 do 25 lat ma problemy psychiczne, a jedna...

Holandia | Wtorek, 13 Listopad 2018

Read more

Najnowsze komentarze

Życie w Holandii

News image

Życie w Holandii: Pobyt w Holandii

Polacy jako obywatele Unii Europejskiej nie potrzebują pozwolenia na pobyt w Holandii (verblijfsverg...

Więcej w: Życie w Holandii

Atrakcje turystyczne

News image

Madurodam, czyli Holandia w miniaturze. Warto zobaczyć!

To miejsce, w którym możesz odkryć, w czym mały kraj jest wielki – tak reklamuje się Madurodam, najs...

Więcej w: Atrakcje turystyczne

Muzea

News image

Zuid-Holland, Den Haag - Escher in het Paleis

Maurits Cornelis Escher - tak brzmi pełne nazwisko znanego na całym świecie grafika i to właśnie jeg...

Więcej w: Muzea