Reklama

Nie dla holenderskiego uniwersytetu w… Chinach

Świat

Uniwersytet w Groningen, fot. Mikhail Markovskiy / Shutterstock.com

W związku ze sprzeciwem studentów i naukowców, władze uniwersytetu w Groningen wycofały się z planów otwarcia oddziału uczelni w chińskim Yantai.

W 2015 rektor uczelni z Groningen podpisał w Chinach w obecności króla Holandii Wilhelma Aleksandra i prezydenta Chin Xi Jinpinga wstępną umowę o powstaniu oddziału uczelni w mieście Yantai. Teraz okazało się, że chińska filia jednak nie powstanie.

Wszystko ze względu na sprzeciw rady uniwersytetu. W skład rady wchodzą przedstawiciele studentów oraz wykładowców uczelni. Według rady taki rodzaj współpracy stanowiłby zagrożenie dla wolności i niezależności badawczej. Plany zakładały m.in., że oddział w Yantai miałby przydzielonego funkcjonariusza Komunistycznej Partii Chin, opisuje portal nos.nl.

Także obecna minister szkolnictwa wyższego wyraziła zaniepokojenie planami Uniwersytetu w Groningen. W związku z tym zarząd uczelni uznał, że wsparcie dla planu jest zbyt małe i mimo wydania 3 mln euro na ten projekt wycofał się z jego realizacji.

– Wspólnie z władzami wydziałów i instytutów zastanowimy się w najbliższym czasie nad innymi formami współpracy z Yantai – powiedział rektor Sibrand Poppema.

Decyzja ta ucieszyła przewodniczącego holenderskiego związku studentów LSVb, Tariqa Sewbaransingha. – Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego, że władze uniwersytetu zrozumiały, że to był zły pomysł. Uczelnie powinny skupić się na dobrym nauczaniu i badaniach, a nie bawić się w międzynarodowy koncern z oddziałami na drugim końcu świata – powiedział Sewbaransingh, cytowany przez nos.nl.



04.02.2018 ŁK Niedziela.NL



Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama