Holandia. Robben o sędziach: okradli nas

Archiwum '17

Arjen Robben, fot. CosminIftode / Shutterstock.com

Holenderski skrzydłowy Bayernu Monachium po wyeliminowaniu jego drużyny w ćwierćfinale Ligi Mistrzów nie krył rozczarowania postawą węgierskiego sędziego.

Przypomnijmy, Bayern przegrał we wtorek w Madrycie z Realem 2-4. O awansie do półfinału zdecydowała dogrywka. Po 90 minutach gry wynik brzmiał 2-1 dla mistrzów Niemiec; tydzień wcześniej to Real wygrał na wyjeździe 2-1.

Po wtorkowym rewanżu w stolicy Hiszpanii komentatorzy, media i piłkarze mówią jednak głównie o błędach sędziów, a nie o samej grze.
- Zostaliśmy okradzeni – powiedział 33-letni holenderski skrzydłowy w rozmowie z portalem nusport.nl. – To przykre, bo to zepsuło mecz dwóch czołowych drużyn, który z przyjemnością się oglądało.

Robbena mocno zabolało przede wszystkim uznanie przez sędziów dwóch bramek Christiano Ronaldo strzelonych ze spalonego. – Szczególnie przy golu na 2-2 stał na spalonym – skomentował klubowy kolega Roberta Lewandowskiego.  

Arbiter Viktor Kassai popełnił też inne błędy, np. ukarał Artura Vidala drugą żółtą kartką, mimo że ten zaatakował piłkę, a nie nogi przeciwnika, w efekcie czego bawarska drużyna kończyła mecz w dziesiątkę. Z kolei Casemiro, Brazylijczyk występujący w barwach Realu, nie wyleciał z boiska, mimo że w opinii wielu znawców futbolu kilkakrotnie zasłużył na zobaczenie drugiego żółtego kartonika. Poza tym Kassai odgwizdał spalonego, którego nie było, kończąc tym akcję, w której Lewandowski miałby świetną okazję do strzelenia gola.

- Nie cierpię mówić o sędziach – powiedział Robben. – Ale wszyscy widzieliśmy powtórki, to były kluczowe momenty, decydujące o losach ćwierćfinału. To wielkie rozczarowanie, bo ten mecz miał być reklamą futbolu. Ale o wszystkim zdecydował człowiek z gwizdkiem – dodał rozczarowany wicemistrz świata z 2010 roku.



20.04.2017 ŁK Niedziela.NL


Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Najnowsze Ogłoszenia Wyróżnione


reklama a
Linki