HOLANDIA: W Polsce wybory, w Holandii komentarze

Archiwum

Wyniki niedzielnych wyborów parlamentarnych w Polsce zostały zauważone także w Holandii. Niderlandzka prasa nie poświęca im co prawda wiele miejsca, ale warto przyjrzeć się kilku komentarzom.

Liberalny dziennik NRC pisze o „historycznym zwycięstwie Platformy Obywatelskiej” i przytacza realcję swojego warszawskiego korespondenta, Chrisa Hensena:

„Tusk jest pierwszym [polskim] premierem od czasu upadku komunizmu w 1989 roku, który nie został odrzucony przez wyborców. Zwycięstwo to oznacza, że okres rozwoju gospodarczego i politycznej stabilizacji, trwający w Polsce od kilku lat, najprawdopodobniej będzie trwać dalej. Według ekspertów partia Tuska przyczyniła się znacząco do tego wzrostu. Tuska uważa się za proeuropejskiego, sprzyjającego biznesowi reformatora”.

Nieco więcej napisał inny dziennikarz NRC i niegdyś korespondent w Polsce, Stephane Alonso. „Tusk z sukcesem przeprowadził swój kraj w ostatnich latach przez światowy kryzys finansowy. Co więcej, Polska była jedynym dużym krajem UE, któremu udało się uniknąć recesji”. Alonso pisze o proeuropejskim nastawieniu polskiego premiera, ale i zwraca uwagę na problemy. „Krytycy Tuska zarzucają mu jednak lenistwo: według nich, by utrzymać swe poparcie, unika on ważnych reform gospodarczych. Wielu młodych Polaków uważa Tuska za zbyt konserwatywnego w kwestiach moralnych (aborcja, narkotyki)”.

Dziennikarz wspomina również o drugiej co do wielkości partii po tych wyborach. Alonso nazywa Kaczynskiego mistrzem zmian wizerunkowych. „Przed wyborami pokazuje on przede wszystkich swoją łagodną stronę, między innymi poprzez otaczanie się kobietami, ale pomiędzy wyborami zajmuje się tyradami przeciwko UE, intelektualistom, dziennikarzom, sędziom i przeciwko dawnym wrogom Polski, Niemcom i Rosji”.

Większość niderlandzkich mediów ze spokojem informuje o wynikach polskich wyborów. Jedynym elementem bardziej pobudzającym wyobraźnię zagranicznych obserwatorów jest zdobywca trzeciego miejsca. „Zaskakującą nową siłą jest Ruch Palikota, liberalno-lewicowa partia, która nie istnieje jeszcze nawet rok - pisze popularny portal informacyjny nu.nl - Ugrupowanie zdobyło 10 procent głosów i tym samym stało się trzecią frakcją w parlamencie. Ruch Palikota występuje na rzecz praw osób homoseksualnych, prawa do aborcji i legalizacji miękkich narkotyków. W konserwatywno-katolickiej Polsce postulaty takie były jak dotąd niespotykane”.

Szczególnie wejście do Sejmu Anny Grodzkiej, która stanie się dzięki temu (najprawdopodobniej) jedyną obecnie na świecie osobą transseksualną zasiadającą w parlamencie, zwróciło uwagę prasy. O wydarzeniu poinformowało wiele niderlandzkich tytułów. Dziennik de Trouw, poświęcający kwestiom wiary i moralności wiele miejsca, pisze: „Anna Grodzka (57) urodziła się jako mężczyzna i przeszła w ubiegłym roku ostateczną operację, dzięki której idzie teraz przez życie jako kobieta”.

I dalej: „Grodzka stała na czele listy lewicowo-liberalnego Ruchu Palikota w Krakowie na południu Polski. Partia ta, która w zdecydowanie katolickiej Polsce walczy o prawo do aborcji i nieograniczony dostęp do środków antykoncepcyjnych, zdobyła wczoraj zaskakujące poparcie 10 procent. Ruch wziął udział w wyborach po raz pierwszy. Został on założony przez milionera i byłego posła Janusza Palikota, który chce ograniczyć wpływ Kościoła Rzymsko-katolickiego”, czytamy w de Trouw.

ŁK, Niedziela.NL

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Najnowsze Ogłoszenia Wyróżnione


reklama a
Linki