Coraz więcej Holendrów decyduje się na zmianę nazwiska

Archiwum '19

fot. Shutterstock

Rośnie liczba Holendrów, którzy nie są zadowoleni ze swojego nazwiska i decydują się na jego zmianę, nawet pomimo tego, że cały proces wymaga wielu formalności i jest dość kosztowny. W ubiegłym roku 2057 osób otrzymało zgodę na zmianę nazwiska. Dla porównania, w 2012 roku było to 1269 osób – informuje RTL Nieuws. Raport powstał w oparciu o dane udostępnione przez Ministerstwo Sprawiedliwości.

Powody zmian są różne – niektórzy chcą zmienić nazwisko dziecka po rozwodzie z małżonkiem, inni zaś doświadczają problemów na rynku zawodowym z powodu brzmienia swojego nazwiska. Jako przykład, stacja RLT podała przykład optyka, który nazywa się Schele, co oznacza... „zezowaty”!

W rozmowie z holenderską stacją, rzecznik prasowy Ministerstwa Sprawiedliwości nie potrafił podać przyczyny tak dużego wzrostu liczby osób, które zdecydowały się na zmianę nazwiska, jednakże z danych dość jasno wynika, że w ostatnich latach obywatele często decydowali się na zrezygnowanie z nazwiska ojca na rzecz nazwiska matki. Poza tym porzucono ok. 100 absurdalnych nazwisk oraz 14 takich, które miały błędy w pisowni.

Zmiana nazwiska w Holandii to proces niełatwy i długotrwały. Poza spełnieniem całej listy warunków, trzeba przygotować się na wpłatę rzędu 835 euro. „Opłata ta pokrywa wszystkie koszty związane ze zmianą nazwiska” - przekazał rzecznik prasowy ministerstwa, który podkreślił przy tym, że szczególnie kłopotliwe i trudne jest wprowadzenie tych zmian w administracji rządowej. „Dla ofiar kazirodztwa oraz osób, które odczuwają psychiczny dyskomfort z powodu wyjątkowo nietrafionego nazwiska, zmiana ta jest bezpłatna” - dodał rzecznik.

Według holenderskiego Banku Rodzinnego, w Holandii istnieje ok. 300 tys. różnych nazwisk. Ich lista zaczyna się od Aafjes, a kończy na Zzamouri. Najpopularniejszym nazwiskiem jest De Jong - w 2007 roku prawie 84 tys. ludzi nosiło to nazwisko. Co ciekawe, z powodu zmian w danych osobowych, niektóre nazwiska tracą na popularności – np. w 1947 roku w Holandii mieszkały 562 osoby noszące fryzyjskie nazwisko Poepjes, zaś w 2007 jest ich jedynie 286. Jeśli chodzi o nazwisko „De Dood”, które oznacza „śmierć”, liczba noszących je obywateli spadła z 347 w 1947 roku do 291 w 2007 roku.

W ciągu ostatnich 50 lat wzrosła za to znacznie różnorodność nazwisk, co oczywiście związane jest z napływem imigrantów do Holandii. Przykładowo, w 1947 roku w Holandii nie mieszkała ani jedna osoba o nazwisku Yilmaz, zaś w 2007 roku takich osób było już 4600. Poza tym w kraju mieszka bardzo dużo obywateli o obco brzmiących nazwiskach takich, jak: Chueng, Wong oraz Nguyen.

27.03.2019 KK Niedziela.NL


Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Najnowsze Ogłoszenia Wyróżnione


reklama a
Linki