Holandia, Rotterdam: Możliwe, że ofiara niedzielnej strzelaniny zginęła przez pomyłkę

Archiwum '18

fot. Shutterstock

Policja bada sprawę śmierci 32-letniego Dyrona Vrutaal, który zginął w minioną niedzielę, w czasie strzelaniny w Rotterdamie. Pod uwagę brane są wszystkie scenariusze. Możliwe, że mężczyzna zginął przez pomyłkę.

Władze nie wykluczają na razie żadnego z możliwych wariantów wydarzeń. „Dotarły do nas głosy, że mogło dojść do pomyłki tożsamości” - w rozmowie z dziennikiem AD, przekazał rzecznik prasowy lokalnej policji.

Strzelanina miała miejsce na ulicy Rechthuislaan w dzielnicy Katendrecht, gdzie ofiara mieszkała od urodzenia. Do grupki mężczyzn podszedł mężczyzna z kaskiem na głowie i nagle otworzył ogień. Oddał kilkanaście strzałów z automatycznej broni palnej. Mężczyźni uciekali w popłochu. Dyron zmarł na miejscu zdarzenia. „Na razie nie możemy powiedzieć nic więcej na temat motywów ataku” - przekazał rzecznik policji.

Sprawca zbiegł z miejsca zdarzenia na skuterze, w towarzystwie swojego wspólnika. Według policji, to cud, że nikt inny nie został ranny – kule dosięgnęły czterech zaparkowanych w pobliżu samochodów, uderzyły również w fasadę kawiarni na rogu oraz w automat do gry, z którego korzystała akurat kobieta. „Musiał czuwać nad nią anioł stróż” - przekazała policja.


02.11.2018 KK Niedziela.NL


Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Najnowsze Ogłoszenia Wyróżnione


reklama a
Linki