Holandia: Zabójstwo Polki w Ossendrecht. Mąż wysłany na badania psychiatryczne

Archiwum '18

fot. Shutterstock

Podejrzewa się, że oskarżony w tej sprawie – mąż ofiary – w chwili popełnienia przestępstwa mógł być w stanie psychozy, informuje lokalny dziennik „BN De Stem”.

Przypomnijmy, tragedia miała miejsce w sobotę 14 kwietnia tego roku. Około godziny 14:45 policja została poinformowana o rannej osobie w domu przy ulicy Putsmolentje w Ossendrecht (gmina Woensdrecht).

Kiedy na miejsce przybyły służby ratunkowe, było już za późno: 51-letnia kobieta nie żyła, opisywał portal omroepbrabant.nl.

Policja aresztowała męża ofiary. Prokuratura podejrzewa go o zabójstwo (ale nie z premedytacją), informuje gazeta „AD”. O sprawie pisaliśmy wówczas na naszych łamach: TUTAJ.

Niedawno w Bredzie odbyło się wstępne posiedzenie sądu w tej sprawie. Prawniczka oskarżonego, Marianne Timmermans, powiedziała, że jej klient nie przyznał się do winy i na razie nie złożył wyjaśnień, czytamy w „BN De Stem”.

W okresie po śmierci Polki oskarżony był „w stanie wielkiego emocjonalnego szoku”, opisują niderlandzkie media. Istnieje podejrzenie, że w chwili morderstwa, mężczyzna cierpiał na psychozę.

W listopadzie oskarżony trafi na dokładne badania psychiatryczne do zamkniętego zakładu Pieter Baan Centrum. Jest to ośrodek należący do Holenderskiego Instytutu Psychiatrii i Psychologii Sądowej, w którym bada się stan psychiczny podejrzanych o przestępstwa.

Holenderskie media informowały, że pochodząca z Polski para mieszkała w Holandii od około roku. Według szwagra ofiary, który również mieszka w Holandii, 51-latka miała 3 dorosłe córki oraz 5 wnuków.

- Wiadomo, że mieli małżeńskie problemy. Nie powodziło im się dobrze. On wcześniej nie pił, ale ostatnio zaczął pić. Myślimy, że doszło do kłótni, że on oszalał – mówił wówczas szwagier ofiary, cytowany przez niderlandzki media.

Dom, w którym mieszkała para, jest własnością lokalnego przedsiębiorcy, który od lat wynajmuje go polskim imigrantom zarobkowym. Miejscowość Ossendrecht leży na południowym zachodzie Holandii, tuż przy granicy z Belgią.

Kolejna rozprawa odbyć ma się 17 grudnia. Prokuratura ogłosi wysokość kary, jakiej będzie domagać się dla oskarżonego, nie wcześniej niż w marcu przyszłego roku, informują niderlandzkie media.


21.09.2018 ŁK Niedziela.NL


Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Najnowsze Ogłoszenia Wyróżnione


reklama a
Linki