Holender wygrał na loterii… księgarnię

Archiwum '18

fot. Shutterstock

Uczestnicy loterii zazwyczaj marzą o milionach euro, pięknej willi czy drogich samochodach. Cies-Jan van Heerden zagrał w loterii, w której główną nagrodą była… księgarnia w Walii. I wygrał.

Paul Morris, właściciel Bookends Bookshop w Cardigan, ze względu na problemy zdrowotne nie może już prowadzić tej księgarni, opisuje dziennik „AD”. Morris nie chciał, by jego ukochany sklep trafił w ręce którejś z wielkich sieci, więc postanowił zorganizować loterię z księgarnią jako główną nagrodą.

W loterii automatycznie brał udział każdy, kto kupił książki za co najmniej 20 funtów. Jednym z uczestników był 30-letni Holender Van Heerden, który od około roku mieszka w Walii.

Holender, pracujący w Walii na farmie, powiedział dziennikarzowi „AD”, że bardzo lubi czytać, a Bookends Bookshop regularnie odwiedzał. Kiedy dowiedział się o wygranej, początkowo nie mógł w to uwierzyć. Oficjalnie właścicielem zostanie 5 listopada.

Van Heerden nie planuje sprzedaży sklepu i mimo braku doświadczenia biznesowego zamierza, z pomocą znajomego z Islandii, prowadzić księgarnię. – Lubię przygody – gazeta „AD” cytuje 30-latka.


11.09.2018 ŁK Niedziela.NL

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Najnowsze Ogłoszenia Wyróżnione


reklama a
Linki