Dwie Holenderki zaginione po erupcji wulkanu w Gwatemali

Archiwum '18

fot. Shutterstock

Dwie pracownice holenderskiego centrum opieki Dummen Oange od 10 dni uznawane są za zaginione. Firma obawia się najgorszego scenariusza. Jedna z Holenderek jest w ciąży – w rozmowie z dziennikiem AD, przekazała przedstawicielka firmy, Nicolette Straver.

„Kiedy doszło do erupcji wulkanu, spróbowaliśmy dotrzeć do wszystkich naszych pracowników, ok. 30 z nich zostało ewakuowanych" - powiedziała Straver. "Na początku brakowało ośmiu osób, a następnie udało nam się skontaktować z czworgiem z nich, a później, dzięki Bogu, z jeszcze dwiema osobami".

Niestety nadal nic nie wiadomo na temat losów 29-letniej, ciężarnej Raquel oraz 38-letniej Marii. „Ponieważ ich domy zostały przykryte lawą, zakładamy najgorszy scenariusz”. Dummen Oange pozostaje w bliskim kontakcie z rodziną kobiet. „Rodziny przekazały, że nie spodziewają się, aby ich krewne wciąż żyły”.

Według władz Gwatemali, erupcja wulkanu doprowadziła już do śmierci 110 osób, zaś około 200 wciąż uznawanych jest za zaginione.

Firma Dummen Orange zapewnia opiekę, ubrania, jedzenie oraz świeżą wodę osobom, które przebywają na dotkniętych przez kataklizm obszarach. Siedziba centrum znajduje się po bezpiecznej stronie wulkanu, zaś kwatera główna – w holenderskim De Lier.


14.06.2018 KK Niedziela.NL


Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Najnowsze Ogłoszenia Wyróżnione


reklama a
Linki