Holandia: Podpalili fryzjera „przez pomyłkę”?

Archiwum '17

fot. Shutterstock

Holenderska policja nadal poszukuje sprawców brutalnego ataku na właściciela salonu fryzjerskiego w Enschede. Być może właśnie doszło do przełomu w tym śledztwie, informuje portal nu.nl.

Pięćdziesięcioletni mężczyzna został w lutym we własnym salonie fryzjerskim oblany łatwopalną substancją i podpalony. Policja nazwała ten brutalny akt „zamachem”. Mężczyzna przeżył, ale odniósł bardzo poważne rany.

Mimo upływających miesięcy nie udało się jeszcze zatrzymać podejrzanego lub podejrzanych w tej sprawie. Już na początku śledztwa okazało się, że sprawcy chcieli najprawdopodobniej zaatakować inną osobę. Fryzjer został więc podpalony „przez pomyłkę”, opisują holenderskie media.

Teraz w śledztwie doszło jednak być może do przełomu. Holenderskiej policji udało się połączyć lutowe podpalenie w Enschede z atakiem, do jakiego doszło w maju w przygranicznym niemieckim mieście Gronau. Postrzelono tam na parkingu 45-letniego Holendra, mieszkającego w Niemczech. Mężczyzna został poważnie ranny, ale przeżył, informuje nu.nl.

Holenderska policja przejęła śledztwo w tej sprawie i prosi o pomoc osoby, które wiedzą coś więcej o obu tych atakach oraz tym, co może łączyć te sprawy.



09.06.2017 ŁK Niedziela.NL


Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Najnowsze Ogłoszenia Wyróżnione


reklama a
Linki